Kulwicki: Nie mamy nawet bramkarza

Trener Unii Tczew, Lech Kulwicki, na pomeczowej konferencji prasowej docenił klasę Lechii, żaląc się na sytuację kadrową w zmierzającej ku IV lidze Unii Tczew. – Kto był na meczu, ten widział. Mamy amunicję, niestety mamy trochę mniejszy kaliber od Lechii – powiedział Kulwicki. – Dzisiaj tak się złożyło, że mieliśmy dziesięciu piłkarzy plus cztery zmiany i ręcznik w bramce. Sytuacja jest taka, że posiadam jednego pełnowartościowego bramkarza, ale Osiniak doznał ciężkiej kontuzji, ma złamaną żuchwę i sześć tygodni pauzy. Drugiego niestety nie mamy. Z Wartą Poznań bronił Bzowski, który miał udział przy paru bramkach. Dzisiaj postawiłem na Borsukowicza, ale on od czterech miesięcy nic nie robił i to było widać na boisku.

Po chwili trener unitów użył nawet mocniejszych słów: – Jeżeli klubu nie stać na to, żeby był drugi, równorzędny bramkarz, to nie wiem, może trzeba po prostu sobie podziękować i zgasić światło, bo tak być nie może. Nie mam pretensji do Borsukowicza, bo niestety nie tylko bramkarz przegrał ten mecz, natomiast trzeba powiedzieć, że Lechia jest drużyną zdecydowanie lepszą. Trzymaliśmy się do utraty bramki, ale przede wszystkim mamy duże kłopoty, żeby budować coś do przodu – powiedział szkoleniowiec poległej dzisiaj na Traugutta 0:5 Unii Tczew.

10

 

Dodaj komentarz