Podsumowanie okna transferowego

Wczoraj był ostatni dzień okienka transferowego w Ekstraklasie. Było intensywnie, a czy Lechia wyszła z tego lata wzmocniona, czy osłabiona?

Lechia Gdańsk — transfery przychodzące:

Anton Tsarenko – przedłużenie wypożyczenia z Dynama Kijów

Mohamed Awad Alla – wypożyczenie z Al-Ain

Alvis Jaunzems – wolny transfer ze Stali Mielec

Matus Vojtko – wolny transfer ze Slovana Bratyslawa

Maksym Diachuk – wypożyczenie z Dynama Kijów

Dawid Kurminowski – transfer definitywny z Zagłębia Lubin, kwota transferu ~ 500 tysięcy euro płatne w ratach, w cenie zawarte są zmienne

Postaramy się chronologicznie. Choć tutaj nie jest łatwo, bo z klubem w okresie przygotowawczym trenowali w zasadzie jedynie Matus Vojtko i Alvis Jaunzems, których transfery (z racji na problemy z rejestracją w Ekstraklasie) zostały ogłoszone po Tsarence i Awadzie Alla.

To pierwszy rzut transferów Biało-Zielonych, które zostały dokonane w czerwcu, ale bardziej w lipcu. Trzeba wrócić do kwestii przepracowania okresu przygotowawczego w klubie. To widać po praktycznie wszystkich zawodnikach — nie mają „w nogach” odpowiedniego przygotowania motorycznego i fizycznego do sezonu. A co gorsza, widać to i po Jaunzemsie i Vojtce, którzy ten okres przepracowali. Obaj… Co tu ukrywać, nie wyglądają najlepiej. Jaunzems w Stali Mielec się wyróżniał, a w Gdańsku wygląda jakby dopiero przyswajał tajniki gry defensywnej. Liczymy na zdecydowanie więcej. Nieco lepiej wygląda Vojtko, ma „momenty”. Kapitalny gol z Zagłębiem Lubin, asysta do Dawida Kurminowskiego dająca zwycięstwo w Derbach Trójmiasta.

Tsarenko to ważny element składu Carvera, tyle że kontuzjowany… Nad tym mocno ubolewamy, bo w poprzednim sezonie pokazał, że jego jakość i zadziorność na tle rywali Ekstraklasy jest mocno przydatna. Awad Alla chwilkę potrenował z zespołem, wydaje się, że jest coraz lepiej, ale nie jesteśmy przekonani, czy to skrzydłowy, czy bardziej napastnik. Strzelił z Zagłębiem Lubin, ale potrafi mocno zirytować podejmowaniem złych decyzji.

Maksym Diachuk miał być liderem środka obrony Lechii, zachwycał się wręcz nim John Carver, a potem wyszła bryndza. Diachuk raz po raz irytuje głupimi błędami, ale coś tam w nim drzemie i może jeszcze się wykaże? Bo nie wszystkie jego mecze były tak złe. Dawid Kurminowski ma za sobą trudny okres, początkowo był irytujący, ale już zdołał „spłacić” część swojego transferu zwycięskim golem w Derbach Trójmiasta.

To był pierwszy rzut transferowy. Skoro był drugi, a sytuacja w tabeli nie wyglądała najlepiej, to najwyraźniej było to za mało.

Alex Paulsen – wypożyczenie z AFC Bournemouth

Kyryło Pashko – wypożyczenie z Dynama Kijów

Matej Rodin – wolny transfer z Rakowa Częstochowa

Aleksandar Cirkovic – wypożyczenie z Ferencvaros

Bartłomiej Kłudka – transfer definitywny z Zagłębia Lubin, kwota transferu wyniosła około pół miliona złotych

Paulsen zadebiutował w spotkaniu z Jagiellonią i pokazał się z przyzwoitej strony. Zapewne będzie walczył z Szymonem Weirauchem o miejsce w składzie i zobaczymy, kto będzie w niej górą. Temat Pashki jest jak rzeka — klub od długiego czasu nie mógł zarejestrować go w składzie, udało się dopiero po kilku tygodniach. Matej Rodin początkowo nie dogadał się w kwestiach finansowych, ale temat powrócił po pewnym czasie i został dogadany. Patrząc na jego doświadczenie, będzie to cenne uzupełnienie i dodanie doświadczenia do defensywy Lechii.

W „deadline day” Lechia dopięła jeszcze dwa transfery – Cirkovic i Kłudka. Pierwszy z nich może być starterem na lewym skrzydle, gdzie po odejściu Maksyma Khlana zabrakło większej jakości. Grali tam Wójtowicz, Sezonienko i Awad Alla i może poza Kacprem nikt nie przekonywał na tyle, aby uznać go za przekonującego kandydata do pewnego placu.

Kłudka to z kolei odpowiedź na bardzo kiepski start Jaunzemsa w lidze. Młody Polak? Rzadko się zdarza, a to zawodnik już ograny w lidze i może okazać się niezłym wzmocnieniem.

Transfery wychodzące

Dominik Piła – wolny transfer do Cracovii

Louis D’Arrigo – wolny transfer do Melbourne Victory

Filip Koperski – wolny transfer do Olimpii Grudziądz

Maksym Khlan – wolny transfer do Górnika Zabrze

Bartosz Brylowski – wolny transfer do Cartusii Kartuzy

Marcel Bajko – wypożyczenie do GKS Wikielec

Kacper Gutowski – wypożyczenie do Wieczystej Kraków

Karl Wendt – wypożyczenie do Trelleborg

Andrei Chindris – rozwiązanie kontraktu

O transferach Brylowskiego, Bajki i Gutowskiego chyba nie ma co pisać – to młodzi piłkarze, szukający minut, których więcej znajdą na niższych poziomach rozgrywkowych. Chindris większość czasu w Lechii wyglądał na piłkarza, który nie przystoi poziomem. Louis D’Arrigo miał „momenty”, ale pożegnaliśmy go raczej bez żalu.

Dziwiła nas postawa sztabu szkoleniowego wobec Karla Wendta, który kompletnie nie dostawał szans. A dotąd niezła głębia składu w pomocy nie oznaczała dużej jakości. Szweda pożegnano bez większego żalu, ale lekka dziura została. Klub szukał jeszcze porządnego pomocnika, ale temat nie został dogadany. Wendt został wypożyczony do Szwecji, do klubu, w którym się wychowywał.

Filip Koperski to uniwersalny piłkarz, niegdyś bardzo zdolny zawodnik, który szturmem wbił się do Lechii. Ale to było kilka lat temu, a Koper przeszedł zerwanie więzadeł krzyżowych i najwyraźniej nie prezentował takiego poziomu, aby zadowolić sztab Johna Carvera.

Strata Dominika Piła wydaje się największa. 24-latek w Cracovii pokazuje dalszy progres, którego znaczną część wykonał u Szymona Grabowskiego oraz Johna Carvera.

Telenowela związana z transferem Maksyma Khlana była długa. Khlan dostał dobrą propozycję, z której nie skorzystał. Miał grać za granicą, negocjował transfer do Turcji, ale i tutaj na przeszkodzie stanął głównie agent piłkarza, czyli jego ojciec. Wylądował w Górniku Zabrze, gdzie jak do tej pory wszedł raz z ławki i zagrał w rezerwach klubu w III lidze. Frazesy o przywiązaniu do klubu to już w większości przeszłość, bo na końcu to jednak praca, ale Lechia wyciągnęła Khlana z naprawdę sporego dołka. A Khlan „podziękował” prawdziwą operą mydlaną i jak się zdaje, większość kibiców ma mu to za złe.

Podsumowanie

Pozbyto się słabszych zawodników, skład na papierze wzmocniono kilkoma ciekawymi nazwiskami, które zapewniają głębie składu na dotąd mocno alarmujących pozycjach. No właśnie, ale czy to wystarczy na utrzymanie w Ekstraklasie? Odpowiedź na to pytanie zajmie kilka miesięcy. Na wstawianie plusów, bądź minusów za transfery również przyjdzie jeszcze pora, choć po kilku kolejkach jest raczej więcej głosów na „nie”, niż na „tak”. Jeszcze zobaczymy, jak do klubu dopasują się Rodin, Cirković i Kłudka.

Dodaj komentarz