Sobotnie spotkanie z Wartą Poznań będzie dla Lechii meczem nr 33 przeciwko tej drużynie. Większość, bo aż 17 z nich zakończyło się wygraną zespołu z Trójmiasta.
W dzisiejszym materiale przypomnimy 3 ostatnie spotkania z Warciarzami, czyli mecze z najnowszej historii od powrotu zespołu z Poznania do najwyższej klasy rozgrywkowej.
1. Warta Poznań 0:1 Lechia Gdańsk – 23.08.2020
Spotkanie w Grodzisku było pierwszym meczem Warciarzy w Ekstraklasie po 25-letniej przerwie. W poprzednim sezonie wywalczyli oni awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, pokonując w barażach Radomiaka. W pierwszej kolejce sezonu 2020/2021 ich rywalem była Lechia, która na własnej skórze przekonała się jak trudno gra się przeciwko beniaminkowi w początkowej fazie sezonu. Piłkarze Warty nie przestraszyli się gdańszczan i od początku mocno zagrażali bramce Dusana Kuciaka. Swoje okazje mieli m.in. Jakóbowski oraz Rybicki. Biało-Zieloni zdołali jednak strzelić bramkę w tym spotkaniu. Wszystko za sprawą Łukasza Zwolińskiego, który odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i po podaniu Michała Nalepy umieścił piłkę w siatce. Strzał „Zwolaka” był jedynym celnym uderzeniem zespołu z Gdańska, lecz jak się później okazało, to wystarczyło do odniesienia końcowego zwycięstwa. Warto odnotować również dwie żółte kartki wcześniej wspomnianego Jakóbowskiego, który w obu przypadkach otrzymał je za symulowanie.
2. Lechia Gdańsk 1:1 Warta Poznań – 05.02.2021
Mecz odbył się bez udziału publiczności, a Biało-Zieloni pomimo dobrego początku zdołali jedynie zremisować 1:1. Wynik spotkania otworzył strzałem głową Michał Nalepa, który świetnie skorzystał z dośrodkowania Rafała Pietrzaka. O końcowym rezultacie zadecydowała druga połowa, w której Lechia zdecydowanie się cofnęła i oddała więcej inicjatywy drużynie Warty. Zemściło się to w 72. minucie, kiedy obronę zespołu Piotra Stokowca zaskoczył Mariusz Rybicki i ustalił wynik spotkania.
3. Warta Poznań 0:2 Lechia Gdańsk – 30.10.2021
Spotkanie od początku kontrolowała Lechia, stwarzając sobie w pierwszej połowie mnóstwo okazji, które mogły zakończyć się bramką. Ze swoich szans nie skorzystali m.in. Zwoliński, Durmus, czy Kubicki. Piłkarze Warty również potrafili zagrozić bramce Kuciaka, jednak ich uderzenia lądowały na słupku lub tuż obok niego. W drugiej połowie Lechiści zagrozili m.in. rzutem wolnym wykonywanym przez Macieja Gajosa. Gdy kibice zgromadzeni w Grodzisku dopisywali w 90. minucie obu zespołom po punkcie, do strzelania wzięli się Biało-Zieloni. W doliczonym czasie gry faulowany w polu karnym był Flavio Paixao i sam poszkodowany wykorzystał podyktowany rzut karny. Dwie minuty później Lechia prowadziła już 2:0, a wszystko za sprawą samobójczego trafienia Jana Grzesika, który nie zrozumiał się ze swoim golkiperem i umieścił piłkę we własnej siatce.